Taoizm

Świat taoistów

Ciekawe, jaki byłby świat zaludniony wyłącznie przez taoistów. Jedno wydaje się wysoce prawdopodobne: nikt by nikogo nie krzywdził; ani fizycznie, ani psychicznie, ani ekonomicznie. Ale czy – zważywszy bezdyskusyjną aspołeczność tego kierunku myślowego – potrafiliby zorganizować niezbędne życie społeczne? Może tak, zważywszy tkwiący w taoiźmie pragmatyzm. Weźmy jedno z podstawowych pojęć: wu wei, czyli niedziałanie. Jak należy rozumieć zalecenie niedziałania? Na pewno nie jako nierobienie niczego. Uprawniony jest sąd, że taoista może być jak najbardziej aktywny. Dlatego też trudno taoistę rozpoznać. Oto jedno z taoistycznych powiedzonek:

Ktoś wydaje ci się nie być taoistą – prawdopodobnie masz rację.

Ktoś wydaje ci się taoistą – prawdopodobnie się mylisz.

Lektury taoistów

Zapewne można być taoistą naturalnym, czyli być nim ze względu na swoje cechy, niezależnie od lektur i zasłyszeń (taoista samorodny). Można też być albo przynajmniej starać się by taoistą z przemyślenia. Dla tego drugiego najważniejsze są dwie lektury:

Zwięzła i przepojona poezją treść zawarta w 81 rozdziałach.

Jedno z częściej tłumaczonych dzieł ludzkości.

Jedno z tłumaczeń dostępne jest na tej stronie – w sklepie.

Ten kto to przeczyta, nie zada już pytania, co to jest tao, ani nie będzie próbował odpowiadać na nie wiążąco.

To już dłuższa lektura, którą można podzielić na przeurocze przypowieści (np. o ptaku zaproszonym na ucztę) i na króciutkie wykłady (np. o osi Tao).

Ten kto to przeczyta, będzie wiedział, jak chybotliwe są wszelkie podziały, np. na taoistów samorodnych i z przemyślenia, na przypowieści i wykłady. Zbliży się bowiem do wspomnianej osi Tao.